Witamy na stronie Radomskiego Klubu Piłkarskiego 1926 Broń Radom|Online: 18|
e-mail: hasło:

Musimy nauczyć się strzelać pierwsi dodano: 30.03.2009 | odsłon: 1060

Zamieszczamy wywiad, jakiego Wojciech Kupiec udzielił serwisowi radomsport.pl, w którym szuka przyczyn sobotniej porażki z  Włókniarzem.
Michał Podlewski, RadomSport.pl: Porażka Broni to jedna z niespodzianek tej kolejki. Jako obrońca możesz ocenić, co zadecydowało o tym, że straciliście o tę jedną bramkę za dużo?
Wojciech Kupiec: Zadecydował o tym właśnie jeden błąd za dużo. Oceniając ten mecz, przypomina mi się sytuacja z rundy jesiennej. W pierwszej połowie graliśmy ok. W szatni dyskutowaliśmy na temat, że mamy szansę nawet wygrać. I przychodzi pierwsze kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry, a my tracimy bramkę.

Może wówczas brakuje wam koncentracji?
- To jest raczej wykluczone. Po prostu wkrada się jeden błąd, złe przykrycie i bramka dla rywali gotowa. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zagraliśmy dobry mecz, a nie ugraliśmy nawet punktu.

No właśnie. Jesienią na wyjeździe wygraliście 5:0. W Radomiu spotkał was srogi rewanż. Może po prostu liczyliście, że rywal nie postawi tak wygórowanych warunków, jak mogłoby się wydawać?
- Nawet przez chwilę nie myśleliśmy o meczu z jesieni. Wiedzieliśmy, że do Włokniarza przyszło aż ośmiu piłkarzy z drugoligowego Sokoła Aleksandrów i jest to zupełnie inny zespół. Zresztą wygrali oni także w pierwszej kolejce wiosny w Kutnie. Niestety wciąż nie możemy przerwać pewnego fatum, które nad nami ciąży, bowiem mecze u siebie nie były jesienią zbyt dobre w naszym wykonaniu.

Jaką receptę poleciłbyś dla drużyny, na powyższy stan?
- Naszym problemem jest to, że nie możemy zdobyć pierwsi bramki, a po jej ewentualnej stracie musimy gonić wynik. Gramy dobrze, a przegrywamy. Nie ukrywam, że wolałbym, żebyśmy zagrali nieco słabiej, a zgarnęli komplet punktów. Wierzę jednak, że w kolejnych meczach pokażemy charakter. Wiemy bowiem, że stać nas na wygrywanie. Liga jest jednak ligą i każdy potrzebuje punktów. Nie możemy więc liczyć na taryfe ulgową. Na pewno w tej rundzie będzie się działo...