Witamy na stronie Radomskiego Klubu Piłkarskiego 1926 Broń Radom|Online: 12|
e-mail: hasło:

Wygrana z GKS Wikielec u siebie dodano: 25.09.2021 | odsłon: 913

BROŃ RADOM - GKS WIKIELEC 3:2 (2:2)
Bramki: Kielak 43, Grudzień 44, Goljasz 73 - Masiak 1, Święty 30
Broń: Kosiorek - Bartosiak (76. Zborowski), Wrześniewski, Kośmicki, Olszewski, Grudzień (69. Głowacki), Kumoch, Poręba (62. Goljasz), Kielak, Kowalczyk, Elian Hernandez.
To był ciężki mecz. Obie drużyny koniecznie chciały wygrać to spotkanie. Punkty zdobyte przed własną publicznością mają ogromną wagę.
ZAPIS RELACJI LIVE TUTAJ
Wkrótce więcej o meczu
Już 15 sekundzie po prostej stracie przed polem karnym nasz zespół stracił gola. Broń próbowała odrobić straty, ale skuteczny rywal przeprowadził drugą akcję i było 0:2. Chyba mało kto wierzył, że losy tego meczu mogą się jeszcze odwrócić. Tym bardziej, że nasz zespół grał przeciętnie, miał problemy z pomysłem na ataki. Udało się dopiero w 43 min. Po ładnym podaniu Eliana, Michał Kielak wykorzystał swoją okazję. Obecnie...jest on najskuteczniejszym zawodnikiem Broni (3 gole).
Za chwilę kolejna akcja oskrzydlająca, piłkę na drugim słupku dostał najmłodszy w szeregach Broni, Adrian Grudzień i było 2:2. Wszystko zaczęło się od poczatku.
Nieźle zaczęliśmy drugą połowę, ale po szybkiej kontrze goście mogli zdobyć bramkę. Jakub Kosiorek próbował ratować sytuację i zatrzymał nieprzepisowo rywala. Nasz golkiper kolejny raz w tym sezonie potrafił obronić rzut karny!
Ta sytuacja chyba napędziła jeszcze bardziej naszą drużynę. Sporo ożywienia w przodzie wprowadził Piotr Goljasz który dał nam zwycięską bramkę. Za sytuację z końcówki meczu powinien dostać ostrą reprymendę. Zamiast strzelac w dogodnej sytuacji czekał na to co zrobi bramkarz. Równiez Elian w końcówce miał świetną okazję i tez jej nie wykorzystał. To mogło się zemścić, ale na szczęście udało się utrzymać dobry rezultat.
Punkty cieszą, ale martwią niestety rzuty karne. Piąty rzut karny z rzędu przeciwko naszej drużynie. Tego już dawno nie było. No i kontuzja Tomka Bartosiaka, który w drugim meczu przy N9 został fatalnie potraktowany przez rywala. Tym razem z wybitym barkiem zszedł z boiska. Jak długo potrwa jego absencja? Wiele zależeć będzie od dokładnych badań.
Za tydzień poprzeczka pójdzie w górę - Broń jedzie do lidera!