Witamy na stronie Radomskiego Klubu Piłkarskiego 1926 Broń Radom|Online: 11|
e-mail: hasło:

Cześć i chwała bohaterom dodano: 15.10.2017 | odsłon: 410

W niedzielę obchodzono 75 rocznicę pomordowania pracowników Fabryki Broni. Nie mogło zabraknąć na uroczystościach przedstawicieli naszego klubu - członków zarządu oraz kibiców.
Organizatorami uroczystości były jak co roku związki zawodowe, działające w Fabryce Broni. To właśnie związkowcy zbrojeniówki ufundowali w latach 90-tych pomnik, czcząc w tej sposób pamięć o swoich zamordowanych kolegach. W 75 rocznice przybyli politycy, samorządowcy, pracownicy Fabryki Broni, członkowie Związków Zawodowych. Po mszy świętej, którą odprawiono w kościele na Plantach, uczestnicy przemaszerowali pod pomnik na terenie dawnych Zakładów Metalowych. Miejsce pamięci pomordowanych już w przeddzień dokładnie wysprzątali i przygotowali środowiska związane z naszym klubem oraz związkowcy.

FOTOGALERIA TUTAJ

- Spotykamy się kolejny raz, aby oddać hołd tym, którzy bez wahania poświęcili się w obronie ojczyzny. Prawo i Sprawiedliwość podejmuje działania, które mają na celu, jak największe upamiętnienie pracowników Fabryki Broni, którzy zostali bestialsko zamordowani. Chcemy, by od 1 stycznia 2018 roku wszystkie miejsca kaźni były odnawiane z pieniędzy Ministerstwa Obrony Narodowej. Ten resort będzie również wspierał budowę pomników sławiących chwałę oręża polskiego, tak jak pomnik pomnik Armii Krajowej, który ma niedługo powstać w Radomiu - mówił poseł Wojciech Skurkiewicz.

Głos zabrał również prezydent miasta. - Tu bije serce naszego miasta. O wolność zawsze musimy dbać i ją szanować. W przyszłym roku chcemy zmienić to miejsce na bardziej atrakcyjne, bo jest ważne dla wszystkich mieszkańców - zakończył Radosław Witkowski.   

Z kart historii
Pociągiem podążającym do Skarżyska jechała grupa bojowa Armii Krajowej, w celu wykonania wyroku na konfidencie gestapo. W Rożkach podczas sprawdzania dokumentów przez żandarmerię niemiecką, doszło do wymiany strzałów między żandarmami i partyzantami. Zginął wówczas dowódca major Ewaryst Żetycki i dwóch żandarmów. Kilku zostało rannych. W ręce Niemców wpadł pistolet vis nr. 1078. Taki sam jak produkowano w radomskiej fabryce.
Już następnego dnia gestapo weszło do zakładu, aby ustalić do kogo należał pistolet i jak znalazł się w rękach partyzantów. Rozpoczęto aresztowania i rewizję podejrzanych. Po krótkim śledztwie rozpoczęto egzekucję. Zarówno w Rożkach jak i obok budynku Fabryki Broni, a także na ulicy Warszawskiej i Kieleckiej.  Na szubienicach zginęło około 50 osób. Aż 26 z nich to pracownicy fabryki.
W miejscu gdzie stały szubienice, gdzie 14 października 1942 roku zamordowano 15 pracowników Fabryki Broni, dziś stoi pomnik.

Źródło: własne/echodnia.eu
Fot. Joanna Gołąbek