Witamy na stronie Radomskiego Klubu Piłkarskiego 1926 Broń Radom|Online: 11|
e-mail: hasło:

Wstydu nie było, jest optymizm! dodano: 03.03.2018 | odsłon: 1518

WIDZEW ŁÓDŹ - BROŃ RADOM 1:0.
Bramki: Demjan 2
Broń: Kula - Wiktor Kupiec, Grunt, Kventser, Leśniewski, Załecki, Nogaj, Imiela, Nowosielski, zawodnik testowany, Czarnecki oraz Młodzinski, Korcz, Wojciech Kupiec, Dobosz, Wicik, Więcek, Putin, Szkuratko.

W towarzyskim meczu, Broń przegrała minimalnie z trzecioligowym Widzewem, tracąc gola na samym początku. Przy odrobinie szczęścia nasza drużyna mogła ten mecz zremisować. Szkoda niewykorzystanych sytuacji z ostatniego kwadransa meczu.

Więcej w rozwinięciu
FOTOGALERIA TUTAJ


Już pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się golem. trochę gapiostwa, bałaganu w naszej defensywie, wydawało się, że piłka wyjedzie poza boisko, ale jeden z zawodników zdołał ją wyłuskać, poddał do Roberta Demjana i ten nie zmarnował okazji.
Broń się przebudziła, ale Widzew w pierwszej połowie nnie pozwalał rozwinąć skrzydeł. Nasz zespół też nie pozwalał przeciwnikowi na ofeonsywne akcje. Do 38 minuty gospdodarze nie stwarzali groźnych sytuacji, ale potem w krótkim odstępie czasu nasza Broń miała dużo szczęścia. Raz piłkę z bramki wybił Adam Imiela, za chwilę Michał Kula wygrał pojedynek sam na sam, w kolejnej akcji zawodnik Widzewa nie spudłował z kilku metrów, a jeszcze za moment w akcji 2 na 1, sędzia dopatrzył się spalonego.

Na początku drugiej połowy Widzew ponownie miał dwie świetne okazje. W jednej sytuacji znakomicie zachował się Paweł Młodziński. Zresztą obaj bramkarze Broni w sobotę pokazali się z dobrej strony. Od 60 minuty coraz odważniej zaczęli grać nasi zawodnicy, W ostatnim kwadransie dobre okazje mieli Dominik Leśniewski, Emil Więcek, Wiktor Putin, a po strzale Przemka Wicika, golkiper sparował piłkę na poprzeczkę. Za moment podczas dośrodkowania, Maksimowi Kvantserowi niewiele centymetrów zabrakło, aby idealnie trafić głową do siatki.
Widzew wygrał skromnie, ale zasłużenie, bo był drużyną lepszą, ale na tle takiego rywala nasza drużyna pokazała się momentami bardzo dobrze. Wstydu nie było, a jest umiarkowany optymizm. .

Wkrótce zdjęcia i skrót wideo