Witamy na stronie Radomskiego Klubu Piłkarskiego 1926 Broń Radom|Online: 11|
e-mail: hasło:

Kolejne nowe twarze i kolejne decyzje dodano: 18.07.2019 | odsłon: 832

Po środowym meczu towarzyskim Broni z Oskarem w Przysusze jest sporo optymizmu w obozie trenera Dariusza Różańskiego, ale do zbudowania mocnego, idealnego jak na klubowe waunki drużyny, jest jeszcze daleko droga. Dlatego szkoleniowiec próbuje, testuje i powoli z tej mąki wyrasta ciekawy chleb. Dziś na zajęciach był Damian Kołtunowicz, czołowy strzelec czwartej ligi, zresztą wychowanek Broni Radom. Do zajęć wrócił Przemysław Śliwiński. Trener zdecydował też o przyszłości Kamila Kłuski.

- Mamy jeszcze czas i możliwości, więc próbujemy różnych rozwiązań i testujemy kolejnych zawodników. Na pewno w sobotę dojedzie 2-3 nowych graczy - zapewnia trener Dariusz Różański.

W Broni na pewno nie zagra Kamil Kłusek, grający ostatnio w Polonii Przemyśl. Na razie szkoleniowiec zrezygnował z tego zawodnika. Trener Różański chce się jeszcze przyjrzeć w sobotę bramkarzowi Pawłowi Łakocie (ostatnio Motor) i Kamilowi Sternickiemu (Drwęca). W dalszym ciągu na testach są: Patryk Wójcik (Zwolenianka), Dawid Ufir (Warta Gorzów), Szymon Jagieła (Podbeskidzie), Władysław Terentiew (Polonia Przemyśl), Patryk Kędra (Energia Kozienice), Kacper Rak (Łysica Bodzentyn), Bartłomiej Ziemak (ŁKS Łomża), Kacper Jedynak (Centrum Radom). Wszyscy wymienieni spisują się na tyle dobrze, że na razie zostają w zespole.

Od czwartku z Bronią trenuje wychowanek, Damian Kołtunowicz (rocznik 1999). W ostatnim sezonie w 29 meczach zdobył dla Oskara Przysucha 18 bramek i zaliczył sześć asyst. W ostatnim czasie testowany był przez Stomil Olsztyn, Legionovię i Polonię Warszawa, ale być może wróci do macierzystego klubu.

Do zajęć wrócił też Przemysław Śliwiński.

Na razie z powodu kontuzji nie trenują Kamil Czarnecki, Dawid Sala i Przemek Nogaj. Cała trójka nie zagra w sobotę z Pilicą w Białobrzegach. Oprócz Kołtunowicza testowany będzie jeszcze jeden nowy golkiper i środkowy obrońca. Personalia poznamy jednak dopiero przed meczem.